Erzberg Rodeo 2019 bez mety, ale z progresem

A więc jesteśmy po Erzbergrodeo 2019. Czas na mniejsze i większe podsumowania tej imprezy, którą ostatecznie zakończyłem po zaliczeniu 19 checkpointa – Carl’s Dinner. To właśnie tam dopadł mnie nieubłagany limit czasowy. To wszystko przełożyło się na 54 miejsce w 500 osobowej stawce wyścigu finałowego. Ale po kolei.

oskar-kaczmarczyk-erzberg-rodeo-red-bull-hare-scramble-2019-hard-enduro- (85)

Na pewno na mocny plus tegorocznego startu, uważam swój występ w prologu. Doświadczenie zebrane podczas wszystkich poprzednich lat nie poszło w las i udało mi się zdobyć upragnioną pierwszą linię, która jeszcze rok temu wydawała się być mocno poza moim zasięgiem.

oskar-kaczmarczyk-erzberg-rodeo-red-bull-hare-scramble-2019-hard-enduro- (40)

Pierwszego dnia wykręciłem 46 czas w grupie 1467 osób mojej klasy, a drugiego przy zdecydowanie gorszych warunkach 64, jednak czas z PROLOG 1 był na tyle dobry, że to właśnie on zapewnił mi miejsce w pierwszej linii Red Bull Hare Scramble, do którego przystąpiłem z numerem 46.

oskar-kaczmarczyk-erzberg-rodeo-red-bull-hare-scramble-2019-hard-enduro- (62)

RED BULL HARE SCRAMBLE 2019 – FINAŁ
Intensywne opady deszczu, jakie jeszcze w nocy przed finałem przeszły nad Eisenerz spowodowały, że na polu startowym miejscami było wody po oś motocykla – dosłownie małe jeziorko. Ryzyko gleby i zalania sprzętu było więc ogromne. Na szczęście mogę mówić o dobrym starcie, bez większych problemów spowodowanych wodą. Niestety na pierwszej, stosunkowo małej górce na zakręcie z jaką mieliśmy do czynienia, jeden z pierwszych zawodników wywrócił się, przez co bardzo mocno wytraciliśmy pęd i musieliśmy rozpocząć trochę niepotrzebną, męczącą walkę już na tym etapie, co oczywiście odbiło się na stracie czasowej. Na kolejnych, większych podjazdach zacząłem odrabiać straty i doganiać czołówkę. Nie stanowiły one większego problemu.

oskar-kaczmarczyk-erzberg-rodeo-red-bull-hare-scramble-2019-hard-enduro- (87)

Kolejne trudności pojawiły się w lesie, który wiedziałem, że będzie trudny, ale jak się za niego zabrałem, to nawet jakoś szło. Wszystko jednak do momentu, w którym na dosłownie końcówce ostrego trawersu zaliczanego na pełnym gazie, rider przede mną po jego zdobyciu zatrzymał się tak niefortunnie na śladzie, że uderzyłem prosto w niego wytracając przy tym całą prędkość. W sumie nie wiem czemu się zatrzymał… To samo spotkało zawodników za mną, tyle że oni uderzyli we mnie. No i zaczęły się schody. Oczywiście zaliczyłem tę sekcję i pojechałem dalej, ale spompowałem się solidnie, no i kolejne, cenne minuty przepadły, bo próbowałem w sumie tę sekcję zrobić na trzy sposoby. Kolejne leśne odcinki były podobnie jak ten bardzo śliskie, ale jakoś wszystko układało się po mojej myśli, no i przebrnąłem.

oskar-kaczmarczyk-erzberg-rodeo-red-bull-hare-scramble-2019-hard-enduro- (74)

Do 6 checkpointu szło naprawdę super. Podjazdy zaliczałem bez komplikacji, nie miałem żadnych afer, no po prostu mega. 300-tka TPI od KTMSKLEP połykała je aż miło 😉 Kolejne komplikacje zaczęły się jakoś właśnie na checkpoincie 6. Mimo startu z pierwszej linii, nie obyło się bez korków, a wszystko przez to, że trasa po prostu nie dawała możliwości obrania innego śladu. Był jeden i trzeba było nim cisnąć, odczekując przy tym swoje. Gdy przyszła moja kolej, to zabrałem się za to dobrze, jednak na jednym korzeniu nieco przekręciłem i w efekcie motocykl mnie nakrył – spadliśmy na sam dół… W tym miejscu straciłem naprawdę sporo siły i dopadła mnie zadyszka. Kilkaset kolejnych metrów przejechałem na zdecydowanie większym luzie, dzięki czemu udało się odzyskać moc i walczyć dalej.

oskar-kaczmarczyk-erzberg-rodeo-red-bull-hare-scramble-2019-hard-enduro- (92)

Checkpoint 10 (ostatni, w którym można było liczyć na pomoc kibiców), to była rzeź. Wszędzie dookoła latało błoto, kamienie, było maksymalnie ślisko i wyjechanie stanowiło ogromny problem. W tym miejscu chciałbym bardzo serdecznie podziękować tacie Grześka Kargula – Jarkowi – i dziewczynie Grześka, którzy wyciągnęli mnie na samą górę, ogromnie mi tym pomagając. Dziękuję!

oskar-kaczmarczyk-erzberg-rodeo-red-bull-hare-scramble-2019-hard-enduro- (18)

Po tej akcji znowu był dobry feeling i było trudno – w sumie jak to na Erzbergu – ale szczęście mocno się do mnie uśmiechało i szło sprawnie. Niekorzystnie zaczęło się dziać przy checkpoincie 18, gdzie były dwie linie na zjazd w dół. Ja postawiłem niestety na tę gorszą, gdzie na końcu czekała śnieżna pułapka (dosłownie zawodnicy zakopywali się w śniegu i musieli sobie wzajemnie pomagać, by wydostać zakopane motocykle), więc żeby tego uniknąć, postanowiłem nadłożyć trasy i przemęczyć się po głazach w stylu tych ze Stołówki Carla. To kosztowało mnie ogrom sił i czasu, ale zakopanie się w śniegu nie stanowiło lepszego wyjścia.

oskar-kaczmarczyk-erzberg-rodeo-red-bull-hare-scramble-2019-hard-enduro- (94)

Później przyszła pora na Stołówkę Carla, która powiedziałbym poszła mi naprawdę sprawnie i wyprzedziłem wielu zawodników. Nie licząc jednego zakleszczenia motocykla w szczelinie i później morderczego wyszarpywania go, poszło sprawnie. Zaliczyłem mały dołek w pewnym momencie i mocny skurcz przedramion – taki trochę kryzys – ale kilka minut odpoczynku pozwoliło mi się odblokować i jechać dalej. Limit czasowy dopadł mnie na po zameldowaniu się na 19 punkcie kontrolnym – Carl’s Dinner, czyli miejscu, które jakoś sobie mnie upodobało, by odcinać czas.

oskar-kaczmarczyk-erzberg-rodeo-red-bull-hare-scramble-2019-hard-enduro- (90)

Podsumowując swój start w Erzberg Rodeo 2019 muszę stwierdzić, że jestem zadowolony ze swojego występu. W porównaniu do poprzedniej edycji trasa była trudniejsza (tylko 16 riderów ukończyło – to o 10 mniej niż rok temu), no ale chyba taki urok tych zawodów. Raczej na łatwiejszą nie ma co liczyć 😊 Może nie można mówić o jakimś spektakularnym sukcesie, którym bez wątpienia byłaby meta, do której naprawdę w swojej off-roadowej karierze pragnę dotrzeć, ale Erzberg to także małe sukcesy. Widzę, że praca jaką wykonałem przez ostatni rok, m.in. z moim trenerem Pawłem Gąsiorem, który zrobił ze mną mega robotę jeśli mowa o kondycji, nie poszła na marne.

oskar-kaczmarczyk-erzberg-rodeo-red-bull-hare-scramble-2019-hard-enduro- (83)

Wytrzymałość zdecydowanie wzrosła i wiem, że gdyby nie czas, to mógłbym walczyć dalej i mieć przy tym siły. Na pewno cieszy mnie też obecność w pierwszej linii, bo to znak, że podkręciłem tempo, które do tej pory nie było moją mocną stroną. Erzberg 2019 to również zdecydowanie większe poczucie pewności siebie na całej trasie. Cóż mogę jeszcze dodać. Na pewno nie spocznę i Erzberg Rodeo 2020 z pewnością wpiszę w kalendarz startów. Zarówno ja, jak i ogromne grono ludzi, w tym rodzina, moi sponsorzy, przyjaciele włożyli w dotychczasowe przygotowania ogrom energii, żeby od tak przestać walczyć w tych zawodach.

oskar-kaczmarczyk-erzberg-rodeo-red-bull-hare-scramble-2019-hard-enduro- (1)

Dziękuję więc wszystkim, w tym mojej rodzinie, Jolusi, wszystkim kibicom za dużą ilość słów wsparcia, członkom team’u – tym obecnym w Austrii oraz tym, którzy nie mogli być niestety w tym roku wraz ze mną w Eisenerz – za dodawanie otuchy przed startem i doping w trakcie finału. Poza tym dziękuję najmocniej jak tylko mogę mojemu tacie, który zbiegał chyba całego Żelaznego Giganta, by wspierać mnie trasie. Masz kondycję chłopie! Tobie Łukasz również, bo też sporo kilometrów z ekwipunkiem przeleciałeś przez ostatnie dni, wujkowi Zdziśkowi z GENA, niemieckiej ekipie TEAM Böttcher za dobre rady i wsparcie w postaci części oraz moim wszystkim sponsorom, bo bez Was – wyjazd do Austrii byłby niemożliwy!

oskar-kaczmarczyk-erzberg-rodeo-red-bull-hare-scramble-2019-hard-enduro- (61)

Tak więc dziękuję Wam
KTMSKLEP.PL, EUVIC, WEILANDT ELEKTRONIK, I’M INTER MOTORS, ALPINESTARS, SHOEI, ALLMEDICA, GENA, RAF RACING, WP POLAND, FUNNEL WEB FILTER, REDLINE.COM.PL, BEDNARZ ARCHITEKTURA.

oskar-kaczmarczyk-erzberg-rodeo-red-bull-hare-scramble-2019-hard-enduro- (22)

Za rok walczymy znowu! A póki co w najbliższy weekend kolejne wyzwanie – Beskid Hero!

oskar-kaczmarczyk-erzberg-rodeo-red-bull-hare-scramble-2019-hard-enduro- (25)

foto. Łukasz Kręcichwost / HIoktanowy.com

Oskar#6

 

Jeden komentarz Dodaj własny

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s