Zmagania w Riesie na plus

Po zeszłorocznej katastrofie w Riesa, kiedy totalnie rozbiła mnie grypa, w tym roku z Sachsen Areny przywiozłem zdecydowanie lepsze wspomnienia. Kwalifikacje poszły mi naprawdę dobrze i udało się wykręcić trzecią czasówkę. Niestety w wyścigu decydującym o miejscu w linii (pierwsza lub druga), trochę przyspałem i byłem ósmy, czyli pierwszy w drugiej linii. Jak się później okazało nie był to najgorszy scenariusz, bo kiedy podczas pierwszego biegu w zakręcie pierwszym zrobiło się spore zamieszanie, to mi z drugiego rzędu udało się prześliznąć od razu do czoła stawki. Wyścig ten z pewnością należał do lepszych w mojej karierze, ale nie najlepszych, bo skończyłem czwarty. Dosłownie pod koniec wyprzedził mnie Kyle Flanagan.

oskar-kaczmarczyk-superenduro-riesa-2018-hioktanowy.com (28).JPG

W wyścigu drugim i trzecim pojechał stosunkowo równo. Ukończyłem je kolejno na 6 i 7 miejscu. Całość jak już wiecie przełożyła się na szóste miejsce w generalce.

oskar-kaczmarczyk-superenduro-riesa-2018-hioktanowy.com (32).JPG

#Wnioski. Było dobrze, ale jak wiadomo nigdy nie jest tak dobrze, żeby nie mogło być lepiej 😉 W Krakowie nie poszedł mi trzeci wyścig. W Riesie udało się nad tym zapanować i przez rundę przejechać z równymi wynikami na mecie. Po Krakowie zdiagnozowaliśmy kilka słabych stron i zaczęliśmy nad nimi pracę. Pierwsze efekty już zacząłem odczuwać, a mianowicie chodzi o zmęczenie.

oskar-kaczmarczyk-superenduro-riesa-2018-hioktanowy.com (35).JPG

W Riesie miałem zdecydowanie większe pokłady energii niż w Krakowie, a to znak, że idziemy w dobrym kierunku jeśli chodzi o przygotowanie kondycyjne do tak sprinterskich zawodów jak SuperEnduro, tym bardziej na poziomie Mistrzostw Świata. No i szczęście także dopisało!

oskar-kaczmarczyk-superenduro-riesa-2018-hioktanowy.com (19)

Runda trzecia odbędzie się w Maladze już 17 lutego. Do tej pory wyjazd na hiszpańskie eliminacje był dla mnie niemożliwy. W tym roku jeszcze nie stwierdziliśmy, że nie jedziemy, wszystko dokładnie kalkulujemy, a to już rodzi światełko w tunelu. Start tam z pewnością byłby ciekawym doświadczeniem w mojej karierze, a jednocześnie kolejną szansą na poprawę wyniku. Do końca stycznia mamy czas na podjęcie decyzji.

oskar-kaczmarczyk-superenduro-riesa-2018-hioktanowy.com (17)

Ale zanim Malaga nastąpi lub nie nastąpi, przede mną operacja usunięcia śrub z nogi 🔩🔧, także póki co intensywnie trenuję, bo po ich usunięciu czekają mnie z dwa tygodnie przestoju.

oskar-kaczmarczyk-superenduro-riesa-2018-hioktanowy.com (29)

Trzymajcie się i jeździcie, bo pogoda zachęca 😀 !

fot. Łukasz Kręcichwost / http://www.HIOKTANOWY.com

Oskar#6

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s